Bartłomiej Sosna

"Droga do sukcesu to zdolność do ciągłych zmian"

Month: Sierpień 2017

Jak przekształcić działalność gospodarczą w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością

Ostatnio na forum rozgorzała dyskusja na temat przejścia z indywidualnej działalności gospodarczej na spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Czy to dobry pomysł? Czy to dobry moment? Jak się za to zabrać? Temat okazał się na tyle gorący i potrzebny, że postanowiłem opisać szerzej co o tym myślę i jak ja to zrobiłem.

Wszystko zależy od tego jaki biznes prowadzisz, a raczej jakie biznes chciałbyś prowadzić. Do czego dążysz? Jak ma wyglądać w przyszłości struktura i rozmiar Twojej firmy. Jeżeli twoim celem jest posiadanie do kilku pracowników, prowadzisz biznes, w którym rozliczenia są gotówkowe lub w formie przedpłaty, nie planujesz agresywnych inwestycji tylko wszystko finansujesz z zarobionej gotówki oraz nie masz wspólnika to być może przejście na spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością będzie dla Ciebie gorszym rozwiązaniem.

Jeżeli jednak, choć na jedno z poniższych pytań odpowiesz twierdząco to koniecznie przekształć działalność gospodarczą lub otwórz nową spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością(w dowolnej formie, w zależności od preferencji biznesu):

– Czy planujesz inwestycje finansowane kredytem inwestycyjnym, gotówkowym lub hipotecznym?

– Czy masz wspólnika?

– Czy planujesz w przyszłości wprowadzić do spółki wspólnika, np. Twojego najlepszego handlowca, żonę, matkę, brata?

– Czy większość Twoich przychodów pochodzi od klientów, którzy mają faktury z odroczonym terminem płatności?

– Czy chciałbyś w przyszłości przekazać biznes dzieciom?

– Czy chciałbyś mieć większy biznes?

Czytaj więcej

Dlaczego koncentracja na wielu projektach kończy się rozproszeniem?

Dziś chciałem się podzielić z Wami moimi przemyśleniami na temat rozproszenia. Rozproszenia koncentracji związanego z prowadzeniem trzech firm, projektów jednocześnie. Od kilku lat prowadzę hurtownię pod marką NTS, a w między czasie stworzyłem jeszcze kilka odrębnych podmiotów, marek, które rozwijałem tak naprawdę w celu sprzedaży.

Każda firma, każde dodatkowe przedsięwzięcie wymagało oczywiście zaangażowania i poświęcenia. Na początku to zaangażowanie musi być i jest duże, ale z czasem jak firma zaczyna zarabiać, przynosi już jakieś korzyści to chęci powoli opadają. Opadają dlatego, że w dalszym ciągu musimy się skupiać na naszym głównym biznesie.

Po latach prowadzenia kilku firm doszedłem do wniosku, że to nie jest dobry pomysł w takiej formie. Mówię oczywiście o skali mikro, gdzie w każdy projekt trzeba angażować się osobiście. Nie jestem jeszcze Richardem Brandsonem, który ma czterysta spółek, jego nazwisko już jest marką, a każda firma płynie na jej fali 😉

Każda firma, którą budowałem, krok po kroku zaczynała się rozwijać. Dopóki koncentracja i zaangażowanie w dany projekt było na wysokim poziomie wszystko kroczyło do przodu. Zawsze jednak z czasem powracałem myślami do NTSu, a pozostałe projekty stawały w miejscu.

Czytaj więcej

Copyright 2016 Bartłomiej Sosna. & Uruchomienie blogu Gafdesign