Bartłomiej Sosna

"Droga do sukcesu to zdolność do ciągłych zmian"

Dlaczego nigdy nie spełnisz swoich marzeń?

Każdy z nas kiedyś marzył, marzy albo będzie o czymś marzył. Marzenia to paliwo, motywator, który powoduje, że poświęcamy się w różnych sferach życia. Dzięki temu mamy siłę i wolę walki, która doprowadza nas do celu, czyli spełniania.

Tytuł jednak sugeruje coś innego, rzecz bardzo ważną, która każdemu z nas to się przydarza, czyli niespełnione marzenia.

Pomyśl teraz o tym jakie marzenie Ci się nie spełniło? Chciałeś zostać policjantem, strażakiem a może lekarzem? Chciałeś mieć dobrą posadę w korporacji i wybudować piękny dom na przedmieściach, a może chciałeś być biznesmenem, zarabiać miliony, mieć własny odrzutowiec lub być celebrytą i widnieć na pierwszych stronach kolorowych gazet i „pudelków”? Chciałeś prowadzić szczęśliwe życie rodzinne, ale praca pochłania Cię bez reszty i nigdy nie masz czasu dla bliskich?

Dlaczego więc nie masz tego o czym całe życie marzysz?

Wbrew pozorom odpowiedź na to pytanie nie jest taka trudna. Musisz jednak otworzyć swój umysł na kreatywne myślenie, wybiec kawałek poza codzienność i dostrzec to czego nie widzisz przez rutynę panującą w Twoim życiu na co dzień.

Czyż nie jest tak, że zbyt często żyjemy marzeniami innych? Patrzymy powierzchownie na osoby z pierwszych stron gazet, na sąsiada czy firmę w naszym mieście. Wmawiamy naszej podświadomości, że fajnie by było jeździć po świecie biznesowo, udzielać wywiadów, spać w najlepszych hotelach i bywać na najważniejszych eventach branżowych.

Tak, ale jeżeli prowadzisz życie rodzinne, żyjesz w związku, masz dzieci to czy na pewno chciałbyś tułać się po całym kontynencie w sprawach firmowych nie widzącą tygodniami swoich bliskich? Czy to jest Twoja bajka, że widzisz żonę lub męża i dzieci raz w miesiącu przez weekend? To jest miara Twojego sukcesu i spełnienia marzeń?

W większości przypadków to nie nasza bajka a mimo wszystko zazdrościmy tej mobilności i obcowania w świecie, który nie jest naszym światem!

Czy osoba, która jest singlem, biznesmenem, zarządzająca setką ludzi może marzyć o rodzinie, spędzaniu każdego popołudnia w domu, w miejscu bezpiecznym, bez zmartwień i troski o wszystko co się dzieje dookoła? Oczywiście, że może o tym marzyć, ale to nie jest jej bajka dziś. Taki człowiek jest pochłonięty obowiązkami przez czternaście godzin dziennie i spędzanie czasu w sposób „rodzinny” byłby dla niego jak bessa na giełdzie, czułby spadki, stagnację, wyrzuty sumienia i nie mógłby cieszyć się chwilą, bo to nie jego świat w tym momencie.

I to jest słowo klucz – „moment”.

Większość z nas nigdy nie spełni swoich marzeń, ponieważ żyje marzeniami innych, które nie są odpowiednie w ich momencie życia. Na siłę chcemy dogonić, dosięgnąć tego co widzimy u sąsiada, kolegi, osób z show biznesu, a tak naprawdę to nie nasza bajka, to nie nasz scenariusz i na pewno nie nasze marzenia.

Kojarzysz stwierdzenie: „czego oczy nie widzą tego sercu nie żal”? Jest w tym racja, tylko w dobie Internetu, telewizji i dostępie do informacji to zdanie traci swoje znaczenie. Obecnie każdy z nas widzi wszystko, co robią celebryci, nasi koledzy i znajomi. W każdej minucie widzimy nowe posty, w których pełno zabawy, osiągnięć i sukcesów – nikt przecież nie publikuje porażki. To sprawia, że nasza podświadomość koduje tylko zdawkowe informacje o naszych znajomych i otaczającym nas świecie. Zaczynamy żyć w przeświadczeniu, że wszyscy odnoszą sukcesy, cały czas dobrze się bawią, wygrywają, doświadczają najlepszych wrażeń, jeżdżą na wakacje i przebywają w samych interesujących miejscach.

To jednak totalne zakłamanie rzeczywistości, ponieważ posty na facebooku, często wrzucane są pod wpływem chwili w szczęściu i radości. Nikt nie publikuje(prawie nikt), że musiał zrobić zakupy, napalić w piecu czy kominku, zawieźć dzieci do szkoły, na zajęcia, iść do pracy, do lekarza, do urzędu, do teściowej na urodziny ;-), czy normalnie ugotować obiad, zrobić pranie i poodkurzać. Każdy dzieli się superlatywami, co znacznie zaburza wyobrażenie naszego świata i życia naszej świadomości.

Widzimy w Internecie same wzloty i zadajemy sobie pytanie: a dlaczego mi nie wychodzi?

A no dlatego, że w wirtualnym świeci widzimy tylko wycinek najlepszych scen z życia.

Jak więc, nie zwariować i zacząć spełniać własne marzenia, a nie cudze wyimaginowane przez wszelkiego rodzaju media?

  1. Musimy sprecyzować do jest ważne dla nas W DANYM MOMENCIE?

I to jest kluczowe. Danym moment będzie odpowiedni dla nas, ale nie dla kogoś innego. Każdy z nas jest w innej sytuacji życiowej, mamy inne priorytety, inne związki lub ich brak, inną ścieżkę kariery, dzieci w różnym wieku lub ich brak. Sytuacja rodzinna, materialna, stan zdrowia, stan psychiczny, wszystko jest inne jak płatki śniegu. Nie możemy się porównywać, ponieważ porównanie robi się w podobnych przypadkach, a życie ludzkie w każdym momencie jest przypadkiem niepowtarzalnym, którego nie można porównać w kontekście ogólnym. Można porównać wykształcenie, wiek, doświadczenie zawodowe, ale wszystko osobno, nigdy razem jako ogół.

Warto więc najpierw zajrzeć w głąb siebie i doszukać się naszych pragnień, które będą dla nas najbardziej odpowiednie w danym czasie, w danej sytuacji czy momencie naszego życia.

  1. Zamień rozmyte marzenie na realny cel.

Często jest tak, że chcemy podróżować po świecie i tak przez pół życia tylko chcemy i nic z tym nie robimy. Jeżeli naprawdę chcesz podróżować, to sprecyzuje konkretnie gdzie, kiedy, na jak długo i po co, dlaczego właśnie tam?

Konkretyzując dane marzenie łatwiej będzie Ci nim zarządzać. Mierzyć postępy, które będą Cię krok po kroku przybliżać do jego osiągnięcia.

  1. Stosuj afirmacje.

To bardzo ważny element realizacji marzeń i dotarcia do każdego celu. Przede wszystkich jest on sprawdzony przez jego zwolenników, a ja sam, również ciągle stosuję afirmacje w swoim życiu.

Afirmacja to nic innego jak wpływanie na siebie, swój rozwój jak i wszystko co nas otacza dzięki wykorzystaniu mechanizmu autosugestii. Należy stale powtarzać sobie w czasie dokonanym, że coś już mamy, posiadamy lub umiemy. Tym sposobem doprowadzimy naszą podświadomość do momentu, że uzna to za prawdziwe. Oczywiście na samym gadaniu nie może się skończyć, ale jest to bardzo istotna dźwignia, która spotęguje i przyspieszy realizację danego celu, marzenia.

Afirmacje można wzbogacać o rzeczy namacalne związane z danym marzeniem. Na moim przykładzie z ostatnich miesięcy: zapragnąłem zamieszkać na jakiś czas w górach. Od samego pragnienia oczywiście nic się nie wydarzy, więc postanowiłem sprecyzować cel: gdzie?

Przez ponad pół roku jeździłem po górach w różnych miejscach, szukając najbardziej dogodnej lokalizacji, która będzie pod lasem, przy rzece, na uboczu, ale blisko cywilizacji, sklepów, przedszkola etc. – wymagania dość wygórowane. Miejscowość miała mieć łatwy dostęp do drogi ekspresowej, aby przyspieszyć dojazdy do firmy.

Po kilku miesiącach poszukiwań znalazłem miejscowość, która spełnia wszystkie moje wymagania. Ni stąd ni zowąd nagle pojawiła się oferta sprzedaży domu w takim budżecie jaki sobie zaplanowałem w tej miejscowości. Kilka miesięcy trwało oczywiście sprawdzanie lokalizacji, terenu, stanu prawnego, ustalanie takich detali, ale jakże ważnych jak zasięg Internetu w tym miejscu, odśnieżanie drogi przy której stoi dom przez gminę itd.

Jak byłem już pewny, że to jest ten dom i to miejsce, w którym chcę spędzić następne lata postanowiłem kupić podstawowe potrzebne mi narzędzia, czyli wzmocnić afirmacje. Nie mając jeszcze nawet podpisanej umowy i ustalonej końcowej ceny sprzedaży już kupiłem piłę łańcuchową, aby ciąć drewno do kominka, siekierę, zamówiłem nowy kominek i ekipę remontową.

Jakoś się złożyło, że cały proces strasznie przyspieszył, od mglistego marzenia, zachcianki, przeszedłem do sprecyzowania czego tak naprawdę oczekuję i już po kilku miesiącach zostałem właścicielem nowego domu, a to nie jest jedyny przykład, który doprowadził mnie do realizacji założonych celów.

 

Chciałem Ci pokazać, że wiele osób nie spełnia swoich marzeń, ponieważ tak naprawdę myślą o cudzych marzeniach a nie swoich. Problem w tym, że odczuwają smutek i żal niespełnionego marzenia tak jakby to było ich. Jeżeli będziesz myślał o marzeniach w sposób trochę stereotypowy, czyli chcesz być fit, piękny, bogaty, mieć szczęśliwą rodzinę i jeździć po świecie to marne są szanse, że wszystko osiągniesz. Nie jest to możliwe na raz, ale jest możliwe po kolei!

Wybierz więc to co jest najważniejsze dla Ciebie dzisiaj i o to walcz z całych sił. Kieruj swoją koncentrację najlepiej tylko w jednym kierunku, chcesz podróżować to zaplanuj to, wykup bilety i jedź, chcesz założyć firmę to ją załóż, chcesz mieć spokój to skupiaj się w danym momencie tylko na nim. Jestem przekonany, że każdy z nas jest w stanie od razu spełnić, lub zacząć spełniać, jeżeli to bardziej złożony proces przynajmniej jedno ze swoich marzeń.

Cel + koncentracja + afirmacja = realizacja jednego marzenia

Tylko ty wiesz na jakiem etapie życia jesteś, co naprawdę jest Ci niezbędne, a co jest tylko zachcianką, którą widziałeś u sąsiada czy w telewizji. Jeżeli dojdziesz do tego co jest Twoim prawdziwym marzeniem to je osiągniesz. Jeżeli będziesz błądził w otoczeniu rzeczy, które nie są wcale twoją bajką nic nie osiągniesz, a co gorsza będzie miał poczucie niespełnionych marzeń, w dodatku cudzych marzeń.

Udostępnij ten artykuł Twoim znajomym!


Oceń ten artykuł:
0.00

Previous

Dlaczego wolność finansowa nie powinna być Twoim celem w życiu?

Next

Poznaj 5 rzeczy, przez które tracisz swoich klientów.

2 Comments

  1. Spełnianie marzeń to zdecydowanie sens życia, przynajmniej dla mnie 🙂 Do tego zestawu małego marzyciela dobrze jest dodać jeszcze cierpliwość, bo bez tego można się rozczarować po pierwszej porażce 😉

    • Tak, masz stuprocentową rację. Nie napisałem o cierpliwości być może dlatego, że to już dla mnie naturalne. Po analizie całego życia zawsze dostawałem to o czym marzyłem, ale nigdy od razu. Za każdym razem należało trochę poczekać, teraz już to wiem, więc jestem cierpliwy 😉 powodzenia

Dodaj komentarz

Copyright 2016 Bartłomiej Sosna. & Uruchomienie blogu Gafdesign