Bartłomiej Sosna

"Droga do sukcesu to zdolność do ciągłych zmian"

Month: Listopad 2016

4 elementy, dzięki którym zwiększysz wartość swojej firmy

Time value of money graph drawn on the chalkboard with a hand holding a chalk

Dzisiaj pokażę kilka elementów, które powinieneś wprowadzić w Twojej firmie, aby ponieść jej wartość. Wartość firmy można mierzyć różnymi metodami oraz na wiele sposobów. Każdy z nich ma swoje wady i zalety, ale też każdy z nich daje nieco inny wynik. Poniższy artykuł nie dotyczy jednak małych i średnich przedsiębiorstw. Chciałem raczej zobrazować jak możesz doprowadzić do wzrostu wartości indywidualnej działalności gospodarczej oraz niewielkiej spółki kapitałowej zatrudniającej od kilku do kilkunastu osób.

Dlaczego warto to robić?

Być może dzisiaj prowadzisz firmę i o tym nie myślisz, ale może w przyszłości odechce Ci się to robić. Powody mogą być różne, możesz napotkać na granice rozwoju Twojej działalności, czyli tak zwany szklany sufit lub po prostu będziesz chciał się gdzieś przeprowadzić, a firma powoduje, że jesteś uwięziony.

Może zajęcie, które dzisiaj Cię pasjonuje za kilka lat będzie Twoim najbardziej znienawidzonym zajęciem i będziesz chciał to zmienić. Możesz doświadczyć najnormalniej w świecie wypalenia zawodowego i będziesz potrzebował zmian.

Niestety jak nie przygotujesz się na taką okoliczność to czekają Cię tylko dwa scenariusze. Albo będziesz się męczył w swojej firmie, bo ona Cię utrzymuje nie czerpiąc z tego żadnej przyjemności, albo twoje wypalenie przełoży się na wyniki, przychody, później relacje z klientami i zamkniesz firmę ze stratą.

Poniżej kilka elementów, które musisz wdrożyć do swojego biznesu od zaraz:

Czytaj więcej

Dlaczego porażki pomagają nam w osiąganiu sukcesu?

handwriting blackboard writings - Failure teaches success

Porażki z jednej strony są nam potrzebne, a z drugiej strony nie mamy tu za wiele do gadania, bo i tak co jakiś czas ich doświadczamy. Aby jednak odpowiedzieć na tytułowe pytanie: dlaczego pomagają nam w osiąganiu sukcesu zacząłbym od definicji samego sukcesu. O znanych biznesmenach, aktorach, piosenkarzach czy sportowcach mówi się, że to ludzie sukcesu.

A czym właściwie jest ten sukces?

Otóż dla każdego sukces będzie czymś indywidualnym, mało tego, będzie czymś subiektywnym w danym okresie czasu. Uważam, że nie da się jednoznacznie zdefiniować pojęcia sukces. Możemy doświadczać mikro sukcesów każdego dnia lub osiągnąć sukces w życiu w ogóle, jako całokształt. Ale czy osoba mająca lat dwadzieścia może powiedzieć, że osiągnęła w życiu sukces? Zdecydowanie nie, gdyż ma jeszcze przed sobą wiele lat doświadczeń, wzlotów i upadków. Jeżeli taka osoba posiada ponadprzeciętne zdolności, jest pracowita, zaangażowana w różne projekty lub jest osobą medialna, rozpoznawalną to może powiedzieć o sobie, że w danym momencie osiągnęła sukces. Stan ten jednak jest przejściowy i chwilowy, ponieważ każde nasze osiągnięcie, które wcześniej było czymś abstrakcyjnym i nieznanym, po jego zrealizowaniu staje się czymś normalnym, rutynowym.

Czytaj więcej

Błąd, który kosztował 100tyś złotych – przestroga dla młodych przedsiębiorców

 

A lot of money is flushed down the toilet.

Jeżeli jesteś początkującym przedsiębiorcą, albo przymierzasz się do założenia biznesu powinieneś to wiedzieć. Poniżej pokrótce opiszę Ci lekcję biznesu, która kosztowała mnie ponad sto tysięcy złotych.

Długo zastanawiałem się czy opublikować taki wpis. W naszym kraju utarło się, że rozmawianie o pieniądzach jest faux pas, niemniej jak można się uczyć biznesu bez konkretów. Osobiście nie lubię wykładów, czy szkoleń gdzie podawane są same wskaźniki, R/R, ROI, ROE. Wszystko jest fajne, ale jeżeli nie zaimplementujemy tego do konkretnego przykładu to wskaźniki nic nie znaczą. Często widzę nagłówki, jak uzyskać ROI na poziomie 500%? Wielokrotnie są to dane wycięte z kontekstu.

Zawierają wartość np. jednorazowej konkretnej kampanii marketingowej, której z jednej strony nie da się powielić gdzie indziej, a z drugiej strony nie obrazuje ona całości biznesu. Nie można zakładać, że za każdym razem będziesz uzyskiwał taki zwrot z inwestycji, jednocześnie takie przykłady nie obejmują kosztów stałych występujących w przedsiębiorstwie.

W realu mamy do czynienia z  zestawieniem przychodów oraz kosztów takich jak, czynsze, wynagrodzenia, ZUS, media, podatki, awarie, inne etc, ale tego się nie podaje. Podaje się tylko wycinek prawdy, czyli zainwestowałem w kampanię X, robiąc to i to, wykupując za 1500zł promocje na Fb, za 500zł na pintereście, i otrzymałem zwrot rzędu 10000zł. Zakładając, że sprzedałem produkt szkoleniowy w formacie PDF to nie uwzględniam żadnego kosztu zakupu czy produkcji samego produktu. Dodatkowo, ujmuję tylko samą kampanię, czyli całkowity koszt to 2000zł. Nie wpisuję do zastawienia czasu przygotowania tej kampanii, czyli np. 5 dni roboczych. Nie piszę, że przez te 5 dni nie zarabiałem w inny sposób, gdyż byłem pochłonięty tylko kampanią. Nie ująłem opłat za 5dni ZUSu, czynszu, mediów i wypitej kawy w pracy. To wszystko sztucznie winduje ROI, którego nie da się powielić.

Oczywiście takie informacje są bardzo ważne i na pewno można z nich wiele czerpać oraz próbować zaimplementować we własnej działalności. Niestety trzeba sobie brać na to poprawkę i podzielić wynik przez dwa, jak nie przez wielokrotność dwóch. W tym wpisie chciałem ustrzec młodych przedsiębiorców jak straciłem sto tysięcy złotych praktycznie tego nie widząc. Czułem się jakbym był chory i tego nie wiedział, a dopiero po roku zdiagnozowano chorobę. Dopiero wtedy mogłem stwierdzić: ups, ale gafa – mówiąc delikatnie oczywiście.

Czytaj więcej

Dlaczego mi się nie chce, czyli co zrobić, aby mi się chciało?

change same repeat the old or innovate and go for progress in your life career or a new relationship break with bad habits stagnation or improvement and evolution road sign

 

Do tego artykułu zainspirowały mnie trzy osoby, które zupełnie przypadkowo spotkałem, gdzieś w sklepie i na mieście. W tym samym tygodniu trzy różne, znajome mi osoby zadały mi to samo pytanie: czy mi się to wszystko chce robić? Pytanie dotyczyło różnych projektów, w które obecnie się angażuję i właśnie dzisiaj chciałem się podzielić tym dlaczego mi się chce.

Pytanie może dotyczyć każdego z Was, również Ciebie i wszystkiego czego pragniesz w życiu. Wiele chciałbyś zrobić lub robić, ale paradoksalnie Ci się nie chce. Zazdrościsz innym, że jeżdżą na nartach, chodzą po górach, trenują, prowadzą biznes lub mają hobby, dla którego poświęcają się bez reszty. Z jednej strony myślisz, że to fajne, ciekawe i też byś tak chciał, ale z drugiej to wymaga sporo pracy, czasu i zaangażowania.

W momencie znajdujesz szereg wymówek, które wykluczają Cię z tego, co naprawdę chciałbyś robić. Standardowo, brak Ci czasu, pieniędzy, motywacji, siły, możliwości, sprzętu itd. To czy Ci się chce, czy nie w przeważającej mierze zależy od twoich nawyków. Nawyki to coś, co w 80% kieruje naszym życiem. Nawyki wypływają z podświadomości, która jest bezpośrednio kształtowana przez naszą świadomość. Możesz myśleć, że to nieprawda, ale z takim przekonaniem tylko sobie szkodzisz.

Wyobraź sobie, że idziesz chodnikiem w jesienny dzień. Cały czas pada, wzdłuż ulicy są głębokie kałuże – to chyba akurat normalne na naszych drogach. W ogóle nie zastanawiasz się nad tym, którą nogę podnieść i gdzie ją postawić. Nie musisz nad tym myśleć, bo robi to twoja podświadomość. Jeżeli musiałbyś podjąć w ułamku sekundy decyzję, czy należy wziąć teraz oddech czy nie, czy mrugnąć oczami czy nie, podnieść lewą nogę czy prawą itd. to najprawdopodobniej już byś był na oddziale zamkniętym faszerowany serotoniną i innymi specyfikami.

Czytaj więcej

Copyright 2016 Bartłomiej Sosna. & Uruchomienie blogu Gafdesign