Bartłomiej Sosna

"Droga do sukcesu to zdolność do ciągłych zmian"

Masz marzenia, ale nie masz na to czasu i siły?

 

szczyt-marzenie-osiągniecie

Nie da się ukryć, że żyjemy w bardzo szybkich i agresywnych czasach. Wszelkie urządzenia, które miały nam ułatwiać komunikację między sobą, przyspieszać transport, pomagać być efektywnym zostają wykorzystywane przeciwko nam.

Telefon miał ułatwić nam kontakt z bliskimi na całym świecie. Internet powinien nam dać wiedzę z całego świata i odpowiedzi na wszelkie nurtujące nas pytania. Samochód czy samolot miał służyć do wygodnych, coraz to dalszych podróży po całym świecie i tak dalej…

Niestety praktyka pokazuje, że owe dobra wykorzystujemy w całkowicie inny sposób niż był zamierzony. Zamiast telefonować do bliskich musimy wykonywać lub odbierać dziesiątki telefonów od klientów. Internet nie służy stricte do pozyskiwania wiedzy i odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Oczywiście, wiele odpowiedzi tam znajdziemy, ale czy na pewno z tego korzystamy we właściwy sposób?

Czy nie jest tak, że spędzamy kilkanaście godzin tygodniowo na przeglądanie bzdur, rzeczy zupełnie bezwartościowych, albo wchłaniamy informacje, które w ogóle nie są nam potrzebne do życia? W między czasie jesteśmy jeszcze bombardowani setkami reklam firm, które wywierają ogromny wpływ na nasz sposób percepcji. Jedziemy samochodem, albo siedzimy na kibelku i gdzieś w głowie słyszmy melodyjkę z reklamy operatora telefonii komórkowej(w tym momencie większość z nas pewnie myśli o T-mobile).

Środki transportu zamiast służyć nam do dalekich podróży sprawiły tylko, że możemy szybciej przemieszczać się do pracy, którą poszukujemy coraz dalej. Kiedyś pracowaliśmy na miejscu, w swoim mieście lub w miastach sąsiednich. Dziś normą jest praca oddalona o 50,70 a nawet 100km od miejsca zamieszkania.

Obecnie jesteśmy wielofunkcyjnymi cyborgami, którzy jadąc samochodem muszą telefonować, odpisywać na maile i sms, bo nie ma czasu. Każdą wolną chwilę wypełnia Internet. Większość ludzi chodzi już z telefonem do łazienki, aby sprawdzić wiadomości na facebooku i maile. Badania dowodzą, że zdecydowana większość użytkowników FB sprawdza go zaraz po przebudzeniu, zanim jeszcze umyją zęby!

Cała technologia, która miała nam służyć i ułatwić życie, przyspieszyć rzeczy czasochłonne, okradła nas z całego wolnego czasu. Jesteśmy niewolnikami. Pomijając fakt inwigilacji, GPSów i wszechobecnej kontroli jesteśmy sterroryzowani przez urządzenia mobilne oraz wszechobecne informacje.

O pracownikach korporacyjnych mówi się, że są szczurami w wyścigu. Ja jednak twierdzę, że wszyscy nimi jesteśmy. Korporacje wyśrubowały możliwości sprzedaży, wykonanych telefonów w ciągu dnia, odbytych wizyt u klientów do maksimum. To krok po kroku sprawiało, że zyskiwały przewagę konkurencyjną ponieważ były, a w zasadzie ludzie tam pracujący byli bardziej efektywni. To bezpośrednio przełożyło się na potrzebę podążania tym tropem innych przedsiębiorstw, a nawet bardzo małych firm. Zwiększona efektywność i postęp technologiczny przyspieszył wszelkie procesy produkcyjne. To z kolei doprowadziło do spadku cen większości towarów luksusowych, które nie są obecnie luksusowe. Telefony, samochody, bilety lotnicze, telewizory, komputery to dobra, które są standardem. Stały się wszechobecne. Nie mają już jednak dla nas żadnej wartości, ponieważ każdy je ma lub może mieć.

To błędne koło doprowadziło do tego, że każdy z nas uzależniony jest od tych dóbr, które są niepotrzebne, ale wymagane przez naszą kulturę i cywilizację. Na te dobra wszyscy musimy ciężko całymi dniami pracować mimo, że paradoksalnie są one dostępne i tanie. Jest ich jednak tak wiele, że cały czas musimy za nimi gonić.

Nie mamy czasu.

Jak więc znaleźć siłę i czas na to co chcemy robić? Poniżej trzy zasady, które pomogą Ci zyskać parę dodatkowych chwil dla siebie. Nie mogę napisać, że pozwolą Ci zyskać czas, ale na pewno będziesz mógł lepiej nim dysponować.

  1. Planuj dzień/tydzień/miesiąc/rok

Wiem, planowanie staje się już nudne. Wszędzie, w każdym podręczniku o produktywności, efektywności, w każdej z siedemdziesięciu książek Briana Tracy jest mowa o planowaniu i stawianiu sobie celów. To jednak jest rzecz, którą będę powtarzać na okrągło. Plan ułatwia życie mimo, że nie zawsze wychodzi. Czasami jest źródłem rozczarowania, ale jeżeli zrozumiesz, że plan czasami może nie wyjść, bo to normalne, będzie Ci łatwiej.

Większość osób nie planuje, bo uważa, że to nie ma sensu. Chcą robić pewne rzeczy, ale twierdzą, że los i tak skieruje ich gdzie inaczej. Zrozum zatem, że bez planu pochłania Cię całe otoczenie. Media, reklamy, informacje, wszyscy dookoła mówią Ci co masz robić, co masz jeść, czego masz nie robić, co masz myśleć, jak masz żyć i miotają tobą na prawo i lewo. Idziesz przez życie z prądem, a jak wiadomo z prądem płyną tylko śmieci, gówna i śnięte ryby. To jest zła postawa.

Aby lepiej wykorzystywać najważniejszy z zasobów jaki mamy, czyli czas, należy jak najwięcej planować. Nie piszę tego w kontekście, aby doktoryzować się z planowania, ale aby te plany realizować. Innymi słowy, cokolwiek robimy musimy mieć w głowie, albo najlepiej na papierze obraz wizji końca, czyli co ja chcę osiągnąć. Jeżeli sprecyzujemy taką wizję, obojętnie czy to będzie cel jednodniowy czy długoterminowy, kilkuletni, dużo łatwiej nam będzie koncentrować się na jego osiągnięciu. Łatwiej też będzie nam odmówić sobie pokus związanych z zabijaniem czasu typu: przejrzę FB, może demotywatory, utnę sobie drzemkę, wykonam bezcelowy telefon do kogoś i pogadam o niczym przez pół godziny itd.

  1. Metoda KAIZEN

Inaczej metoda lub filozofia małych kroków. Początkowo dotyczyła głównie sfery biznesowej, efektywności, a w zasadzie ergonomii. Od wielu lat wykorzystywana w fabrykach Toyoty, miała na celu wdrażanie niewielkich, drobnych zmian, które miały usprawniać każdy etap produkcji. Każdy proces można usprawnić i ta metoda polega właśnie na wyszukiwaniu tych usprawnień i systematycznym, ale powolnym wdrażaniu ich krok po kroku. Filozofia ta nie powinna zaburzyć pracy, ani zrobić rewolucji. To ewolucja, polegająca na ciągłym wdrażaniu bardzo drobnych zmian, które w praktyce dają efekty jak procent składany w inwestycjach giełdowych. Wyniki są niemalże niewidoczne z perspektywy dnia, ale rocznie dają kolosalną poprawę w każdej dziedzinie w jakiej są zastosowane.

Metodę KAIZEN możesz zastosować w każdej dziedzinie życia. Chcesz zacząć biegać to zacznij od stu metrów dziennie i każdego dnia dokładaj kolejne sto. Przypuszczam, że przez pierwszy tydzień nawet nie zdążysz się spocić, ale zbudujesz w sobie nawyk z jednej strony systematycznego biegania, a z drugiej samodoskonalenia. Po miesiącu będziesz biegał po trzy kilometry, a po trzech miesiącach bez problemu będziesz robił dyszki każdego dnia, lub co drugi dzień.

Ta metoda z perspektywy czasu pokazuje, że wszystko można osiągnąć, ale nic od razu. Jednocześnie pomaga Ci wytrwać w swoim celu, ponieważ każdy krok, który stawiasz jest niewielki. Robisz to bez problemu.

Zauważ, że jeżeli chciałbyś np. pojechać w jakieś odległe miejsce, ale jest to dla Ciebie na razie nie osiągalne, bo nie masz czasu, pieniędzy, motywacji. Taka metoda właśnie jest dla Ciebie. Załóżmy, że chcesz się wybrać na wyprawę w Himalaje. Oglądasz programy w telewizji, zdjęcia w Internecie, ale nie realizujesz swojego celu.

Wg filozofii małych kroków powinieneś najpierw spisać plan dokąd konkretnie chcesz jechać. Następnego dnia dowiedz się jakie tam panują warunki, co musisz zabrać ze sobą, co musisz wiedzieć. Kolejnego dnia, gdy masz już wiedzę bazową znajdź kontakt do osoby, która już tam była – w dobie Internetu nie będzie to problem znaleźć jakiegoś bloga o podróżowaniu w każdy rejon świata.

Po zapoznaniu się dogłębnie z wszelkimi informacjami skontaktuj się z osobą, która tam była, aby prosić o radę, zapytaj o koszty, o to jaki sprzęt kupić etc. Później kompletuj sprzęt. Jeżeli jest drogi to co miesiąc, lub co dwa kupuj po jednej rzeczy z listy. Takie działanie ukierunkuje twoją podświadomość na konkretny cel, co na pewno przeorganizuje Ci hierarchię wartości i priorytetów w Twoim życiu.

Od tej pory nie będzie targany przez otoczenie na prawo i lewo, ponieważ będziesz ukierunkowany. Często zrezygnujesz z zakupu jakiegoś gadżetu, bo będziesz miał inne potrzeby. Zrezygnujesz ze spotkania ze znajomymi, ponieważ będziesz miał dodatkową pracę, za pomocą której sfinansujesz sprzęt. To wszystko sprawa, że masz więcej czasu na rzeczy ważne dla Ciebie, ponieważ nie zwracasz uwagi na to co nie jest w bezpośredniej korelacji z Twoim celem. Jednocześnie nie zdążysz zauważyć, że zabrnąłeś już tak daleko i nawet nie pomyślisz o rezygnacji. Tak właśnie budujesz motywację do działania. Wykonujesz małe kroki, których nie widzisz, aż jesteś tak zafiksowany, że całe otoczenie i Twoje decyzje opierają się i mają bezpośredni związek z Twoim celem – marzeniem.

  1. Trenuj nastawienie

Nie wiem czy wiesz, ale każda emocja, która jest w Tobie, wywołana jest przez Ciebie samego. Jeżeli z kimś się pokłócisz to jesteś na kogoś zły, wkurzony tylko dlatego, że tak chcesz. To od Ciebie zależy czy będziesz w stanie zdenerwowania, ponieważ sam się w taki stan wprowadzasz.

Wiem, łatwiej napisać niż zrobić, ale da się. Umysł człowieka najczęściej reaguje najpierw emocjonalnie, ekspresyjnie i wybuchowo, a dopiero później włączamy umysł logiczny. Dzieje się tak, ponieważ to nasze naturalne, pierwotne zachowania związane z obronną reakcją organizmu na zagrożenie. Część mózgu odpowiadająca za nasze emocje reaguje dwadzieścia razy szybciej od części logicznej. Najpierw przejawiamy prymitywne zachowania podczas zagrożenia, czyli jak kiedyś atakował nas dziki zwierz to w ułamku sekundy robiliśmy jedną z trzech rzeczy: zastygaliśmy w bezruchu, atakowaliśmy, albo uciekaliśmy. To nie była nasza świadoma decyzja tylko naturalna reakcja obronna układu emocjonalnego.

Dziś czasy są nieco inne, ale umysł działa analogicznie. Zanim impuls dotrze do części odpowiadającej za myślenie logiczne, często zdąży się już zezłościć, pokłócić lub nawet pobić. Faktem jednak jest, że nad tym można pracować, umysł to też mięsień, który można wyćwiczyć. Aby w życiu było mniej frustracji, stresu i zmartwieć zacznij nastawiać się pozytywnie.

Tylko od Ciebie zależy jak będziesz się czuł w danej sytuacji. Większość ludzi ma tendencję do negatywnego nakręcania się nawzajem. To najlepsza strategia prowadząca do porażki – powiedzieć najlepszemu przyjacielowi albo przyjaciółce jak to jest źle, jak beznadziejnie się żyje, jaki nasz kraj i rząd jest okropny. Fala emocji i stan, w który się  świadomie wprowadzisz przejdzie przez Twój mózg jak tsunami, czyniąc takie same spustoszenie w twojej psychice.

A czy nie lepiej nakręcać się pozytywnie?

Jeżeli od Ciebie zależy w jaki stan się wprowadzisz to po co większość ludzi wprowadza się w taki, który uważają za zły?

Ponieważ nie wierzą w ten dobry. Ludzie to pesymiści, którzy narzekając sami sprawiają, że dzieje się tak jak mówią. To samospełniająca się przepowiednia. Po prostu bardziej wierzą w niepowodzenie i tak właśnie się dzieje.

Proponuję Ci, abyś każdego dnia nastawiał się pozytywnie. Mimo, że od miesiąca ciągle pada deszcz, jesteś wiecznie przeziębiony i zakatarzony to masz wiele ciekawych rzeczy do zrobienia i misję, Twoje marzenie, które musisz spełnić. Nie koncentruj się na przeszkodach, pogodzie, zmianach w rządzie tylko na marzeniu. Twój cel, jakikolwiek by nie był zawsze powinien wywoływać uśmiech i zadowolenie na twojej twarzy. Jeżeli masz cel, idziesz krok po kroku, każdego dnia przybliżając się do niego, to każdy kolejny dzień będzie wywoływał u Ciebie uśmiech, zadowolenie, radość oraz chęć do wstania wcześniej i sięgania po to co chcesz.

 

Oto cały sekret tego, jak znaleźć siłę, czas i motywację. To trzy banalne kroki, które powinieneś wykonać, aby osiągnąć wszystko. Pamiętaj, że wyznaczenie celu i rozpisanie planu jego osiągnięcia pomoże Ci się zawsze na nim koncentrować. Filozofią małych kroków sprawisz, że każdego dnia praktycznie bez wysiłku będziesz przybliżał się do celu, co w perspektywie miesięcy będzie miało kolosalne znaczenie. Widząc progres Twoja podświadomość zmieni hierarchię Twoich wartości w taki sposób, abyś nie zaprzątał sobie głowy rzeczami dla Ciebie zbędnymi. Będziesz kierował swoją uwagę tylko w kierunku rzeczy i sytuacji związanych z Twoimi marzeniami. I wreszcie widząc efekty, podsycaj w sobie pozytywne nastawienie. Nie zwracaj uwagi na przeciwności, kłody pod nogami i deszcz. Miej tak wielki cel, aby nic nie mogło go zasłonić.

Udostępnij ten artykuł Twoim znajomym!


Oceń ten artykuł:
5.00

Previous

Jeżeli Twój sklep Internetowy nie zarabia – zobacz co robisz źle…

Next

Jak sprzedawać przez internet, czyli tworzenie sklepu on-line krok po kroku.

2 Comments

  1. Jula

    Od jakiegoś czasu staram się zmienić ciągły nawyk sięgania po telefon i zajmowania sobie każdej wolnej minuty. Przerażające jest to, jak zdałam sobie sprawę, że robię to już mechanicznie, do kibla też zabieram:) a potem jeden wielki chaos w głowie. Metoda Kaizen jest super, zresztą jestem świeżo po książce „Filozofia Kaizen”, ćwiczę też dzięki niej ćwiczę swoją cierpliwość, bo zawsze żyłam w myśl zasady „wszystko albo nic” a tu małymi kroczkami trzeba się poruszać i czekać na efekty:)
    Bardzo fajnie piszesz, motywująco:) pozdrawiam

Dodaj komentarz

Copyright 2016 Bartłomiej Sosna. & Uruchomienie blogu Gafdesign