czasWiększość z nas stale narzeka na brak czasu, który jest ogromnym problemem naszego pokolenia. Nic tylko pracujemy, śpimy i znów pracujemy. W mojej ocenie brak czasu widnieje tylko i wyłącznie w naszych głowach. Każdy z nas ma przecież do dyspozycji 24 godziny dziennie, z tym że niektórzy robią w tym czasie bardzo wiele, inni prawie nic.

Czy nie chciałbyś zacząć ćwiczyć, ale nie masz  na to czasu? Chciałbyś chodzić po górach, ale nie masz kiedy? Brak Ci czasu na czytanie ulubionych książek, czy obejrzenie dobrego filmu?

Poniżej kilka wskazówek na to jak robić więcej w tym samym czasie:

  • Zacznij od zaraz.

Cokolwiek chcesz w życiu zrobić, albo zacząć robić, rób to od razu. Jeżeli chciałbyś zacząć biegać to zrób to w tym samym momencie, w którym o tym zdecydujesz, albo przynajmniej w tym samym dniu. Jeżeli dostajemy impuls do działania, wykorzystajmy go już teraz. Jest to pierwszy krok, od którego wszystko się rozpocznie. Większość z nas jednak, gdy poczuwa wielką chęć zrobienia czegoś, zaczyna się zastanawiać, czy ma odpowiednie ciuchy? Czy nie ma akurat czegoś ważniejszego do zrobienia? Gdy dostajemy wiatr w żagle róbmy to w tym momencie. Odkładając, coś na jutro, na za tydzień, to tak jakbyśmy płynęli żaglówką i zwinęli żagle podczas sprzyjającego wiatru. Zastanawiamy się przez tydzień czy to dobry moment, a gdy się zdecydujemy, wiatr wieje już w zupełnie innym kierunku. Nagle rozklejają nam się buty, zacznie nas boleć kolano, akurat zacznie padać deszcz i nici z biegania, wszystko będzie przeciwko nam. Tak samo jest z dietą, czytaniem, nauką, ze wszystkim. Zacznij to robić od razu. Czy nie uważasz, że to wygodna wymówka: zacznę dietę po weekendzie, bo idę na wesele i ostatni raz się najem. Po pierwsze budujemy w sobie przekonanie, że dieta jest zła i żegnamy się z czymś dobrym. Po drugie nie da się najeść na zapas, a sztuką jest trzymać dietę wtedy, gdy mamy najwięcej pokus. Jeżeli to przetrwamy to w każdy inny dzień będzie tylko łatwiej.

Badania dowodzą, że nie dotrzymujemy prawie wszystkich postanowień noworocznych. Znam mnóstwo osób, które rzucały palenie od nowego roku i każda z nich do palenia wróciła po kilku dniach, tygodniach czy miesiącach. Jeżeli chcesz rzucić palenie zrób to właśnie w tym momencie. Najlepiej, jeżeli masz jeszcze nową, pełną paczkę. Wyrzuć ją do kosza i nie pal. Musisz zbudować w sobie przeświadczenie, że to ty decydujesz czy chcesz palić czy nie, a nie nałóg. Jeżeli powiesz do siebie, że rzucisz palenie jak skończysz tą paczkę to w podświadomości przyznajesz się, że jesteś słaby. Brak Ci siły, kolejny raz uległeś. Twoje połączenie neuronowe znowu skojarzą palenie z Twoją niemocą, porażką. Cokolwiek w życiu zaczynasz robić musisz koncentrować się na osiągnięciu celu i sukcesie. Należy jednak to robić na poziomie podświadomości, a nie świadomości.

  • Ustal priorytety.

Ustal co dla Ciebie jest ważniejsze. Ludzie często tkwią w miejscu, w pracy której nienawidzą, w mieście którego nie lubią. Wielu z nas utarło sobie takie przekonanie, że tu jest moje miejsce, bo tak. Ja się do innej roboty nie nadaję. Często spotykam się z ludźmi, którzy mają podniesione ciśnienie na samą myśl, że muszą iść do swojej pracy. Pytam: to dlaczego nie zmienisz pracy? A gdzie pójdę, tyle lat w jednej firmie to już zostanę. I to mówiła osoba, która miała dopiero trzydzieści lat! Czy naprawdę nie można zrobić nic dobrego dla siebie?

Sytuacja jest analogiczna do stwierdzenia Syndromu Sztokholmskiego z kryminalistyki, że ofiara porwania bardzo często przywiązuje się do swojego kata. Wręcz zaczyna odczuwać do niego sympatię. Wielu z nas tkwi w beznadziei, w pracy gdzie nie jest doceniana, panuje wroga atmosfera, niesprawiedliwość i na koniec miesiąca dostaje wynagrodzenie, które jest tak niskie, jak gwóźdź do naszej psychicznej trumny. Jeżeli też tak masz to zrób coś z tym . Tylko od Ciebie zależy czy będziesz marnować codziennie osiem godzin swojego życia na zajęcie, które Cię nie rozwija, nie ma sensu i niszczy psychicznie.

W tym momencie ustal priorytety, co dla Ciebie jest naprawdę ważne?

Wygoda? Będę ofiarą, która oszukuje się, że jest fajnie, zawsze może być gorzej?

Strach? A co jeśli mi nie wyjdzie?

Komfort, bo nie muszę myśleć?

Jeżeli powyższe zagadnienia są dla Ciebie priorytetami to zostań, ale czy nie lepiej by było poczuć wiatr w żaglach, pasję, rozwój, posmakować czegoś nowego, ruszyć z miejsca?

Jeżeli tak to zapytaj się po raz kolejny, co jest ważniejsze?

Czy oglądanie dennych paradokumentalnych seriali każdego popołudnia czy może podniesienie swoich kwalifikacji, aby zmienić pracę i swoje życie na lepsze?

  • Nadaj sens temu co robisz.

Jeżeli chcesz biegać, nauczyć się języka, wystąpień publicznych, aby wzmocnić motywację i determinację powinieneś nadać sens temu co chcesz osiągnąć. Gdy będziesz wiedział dokładnie po co robisz daną czynność, dużo łatwiej Ci będzie oderwać się od rzeczy, przez które marnujesz czas: takiej jak bezproduktywne przeglądanie facebooka, demotywatorów, oglądanie telewizji, granie na konsoli. Jeżeli biegasz, zapisz się na jakiś maraton, jeżeli chcesz występować publicznie zapisz się na konkurs, jeżeli uczysz się języka zapisz się na egzamin. Wtedy maksymalnie sprecyzujesz swoje cele, będą one określone w czasie z widocznym poziomem do osiągnięcia. Za każdym razem, gdy zaczniesz robić rzeczy, które Cię oddalają od realizacji swoich celów twoja podświadomość się upomni, że marnujesz czas, powinieneś inaczej go wykorzystać. Z czasem zbudujesz w sobie nawyk, który stanie się rytuałem jak poranna kawa czy mycie zębów. Naturalnym dla Ciebie będzie, że np. wstajesz rano myjesz zęby i idziesz biegać, wieczorem myjesz zęby i idziesz się uczyć, czytać. Przychodząc do domu nie będziesz już rozsiadał się na kanapie w pilotem w ręku. Zaczniesz od trzydziestominutowej nauki. Wszystko stanie się dla Ciebie tak naturalne, że nie będziesz odczuwał zmęczenia, wręcz sporą satysfakcję, że każdego dnia stajesz się lepszy niż byłeś wczoraj.

  • Ustal grafik

Prowadź skrupulatnie kalendarz swoich zajęć, określ ile minut, godzin dziennie chcesz robić daną czynność i trzymaj się grafiku jak najważniejszej rzeczy w twoim życiu. Zawrzyj w nim czas na pracę, sen, naukę, sport, przyjemności, czas dla Ciebie, czas dla rodziny. Spotkałem się wielokrotnie ze stwierdzenie, że to jest bez sensu, żyć jak w zegarku. Zaraz postaram się jednak obalić tą teorię, gdyż to jest opinia tylko tych osób, które nie używają terminarza. Prowadziłem już życie bez planowania, a teraz prowadzę z konkretnymi celami, planami i kalendarzem, więc jestem w stanie wskazać różnice. Jeżeli ktoś nigdy nie prowadził terminarza to jak może obiektywnie ocenić, że to jest złe? Jeżeli czegoś spróbowałeś i masz swoją opinię na ten temat to jest pole do polemiki i każdy może się od siebie czegoś nauczyć. Jeżeli sam nigdy tego nie spróbowałeś nie możesz wiedzieć czy to jest dobre czy nie. Życie wg ustalonych priorytetów i grafiku jest na pewno dużo bardzie produktywne. Mając napisane czarno na biały ile czasu przeznaczamy na daną czynność, wiemy jak jesteśmy efektywni. Osoby nie używające żadnego terminarza zazwyczaj są mocno zaskoczone ile marnują czasu np. na telewizję, albo dojazd do pracy. Często jest to kilka, kilkanaście godzin tygodniowo! Grafik uświadamia nam gdzie robimy błąd i koncentrujemy się na szukaniu rozwiązań. Znam osoby, które aby poświęcać więcej czasu na naukę przesiadły się z samochodu na komunikację miejską i każdego dnia mogą uczyć się dodatkową godzinę – to sporo czasu. Autobus czy pociąg to świetne miejsce, aby wykorzystać ten czas. Z drugiej strony ludzie, którzy po powrocie z pracy zasiadają na kanapie przed telewizorem, jedzą obiad zdecydowanie dłużej niż jest to konieczne. Bardzo często telewizor nas wciągnie na półtorej, a nawet dwie godziny. To sporo czasu, a mnożąc razy 5 dni w tygodniu to naprawdę dużo.

Jeżeli w grafiku masz czas dla rodziny, to jest on dla rodziny, wtedy nie używasz komputera, telefonu ani telewizora. Osoby, które nie mają planu, robią zawsze wszystko na raz, co jest bardzo nieefektywne. Idąc z dzieckiem na plac zabaw często siedzisz na Internecie, facebooku, bo wcześniej nie miałeś czasu tego zrobić, gdyż oglądałeś telewizje. I czy to jest lepsze rozwiązanie?

Gdy nie masz ściśle określonych godzin na realizację danej czynności nie jesteś systematyczny. Każdy sportowiec to potwierdzi, że bez systematyki nie ma efektów i to się tyczy każdej dziedziny życia. Jeżeli więc zabierasz się za cokolwiek w życiu, rób to regularnie. Grafik umożliwia pilnowanie naszego planu i pomaga w jego realizacji.

 

 

 

Nie marnuj dnia ani godziny, zacznij już teraz. Zacznij jednak robić rzeczy właściwe dla Ciebie. Zadaj sobie pytanie czy moja praca mi się podoba? Czy zarabiam tyle na ile zasługuję? Czy wyglądam tak jak chciałbym wyglądać? Czy czuję się tak jak chciałbym się czuć? Czy spędzam wystarczającą ilość czasu z rodziną? Czy byłem na takich wakacjach jakich chciałem być? Czy spełniam się zawodowo w moim fachu? Czy w pełni wykorzystuję swój potencjał?

Jeżeli na wszystkie pytania odpowiedziałeś TAK, to prawdopodobnie jesteś najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Jeżeli jednak zdarzyło Ci się odpowiedzieć na któreś pytanie NIE – nie marnuj czasu i zmień to.

 

Udostępnij ten artykuł Twoim znajomym!