Bartłomiej Sosna

"Droga do sukcesu to zdolność do ciągłych zmian"

9 zasad, dzięki którym dokończysz to co zacząłeś.

9 zasad, dzięki którym dokończysz to co zacząłeś.

do mety

 

Często zabieramy się za kilka rzeczy na raz i nie jesteśmy w stanie dokończyć większości z tych zadań. Dlaczego tak się dzieje? A kto z Was stosuje listę zadań do zrobienia? Kto planuje terminy realizacji tych zadań?  Problem w tym, że twierdzimy: wiem co mam robić, więc po co mi taka lista?

Nasza pamięć jest jednak bardzo zawodna. Wydajne nam się, że pamiętamy, ale tak naprawdę tylko nam się wydaje. Często pod wpływem chwili chcemy np. osiągnąć dodatkowy zysk w jakimś czasie, ograniczyć koszty związane z prowadzeniem firmy czy życia, zrzucić kilka kilogramów, zacząć regularnie ćwiczyć, odłożyć daną sumę pieniędzy na jakiś cel czy zacząć czytać określoną ilości stron książki dziennie. Szybko jednak orientujemy się, że mamy poważne odchylenia i odstępstwa od pierwotnego planu, który wymyka się spod kontroli. To sprawia, że nie jesteśmy konsekwentni i systematyczni, przez co spada nasza wydajność. Idąc dalej, jeżeli spada wydajność nie osiągamy określonych celów w danym czasie, co wzmaga wyrzuty sumienia. One z kolei powodują, że bardziej skupiamy się na tym czego nie zrobiliśmy niż na osiągnięciu celu, co powoduje uczucie frustracji i przygnębienia. Jeżeli zaczynamy skupiać się na porażce a nie na sukcesie to mamy 100% pewność, że tą porażkę osiągniemy, gdyż podświadomie staje się ona naszym celem!

Poniżej kilka zasad, które pomogą Wam dokończyć rozpoczęte zadania: pamiętajcie, że nie ważne jest ile rozpoczniemy projektów, ale ile doprowadzimy do końca.

  1. Pogrupuj wszystkie rozpoczęte zadania, które dalej są w toku…

Od tego powinniśmy zacząć, aby uporządkować chaos panujący w naszym życiu zarówno prywatnym jak i zawodowym. Stwórz listę rozpoczętych zadań czy projektów, których nie umiesz dokończyć – nie zastanawiaj się na razie dlaczego ich nie kończysz, po prostu wypisz np.

– założenie kolejnej firmy, na którą nie mam czasu

– zacząłem się odchudzać 3 lata temu i nic

– zacząłem uczyć się hiszpańskiego

– chciałbym podnieść swoje kwalifikacje zawodowe z zakresu…

– chciałbym przebiec maraton

Itd.

  1. Odpuść…

Część rozpoczętych zadań po prostu usuń z Twojej listy. Często narzucamy sobie jakieś obowiązki lub cele, które w ogóle nie są nam przydatne. Być może kiedyś zaczęliśmy coś robić, bo wynikało to z potrzeby zmiany pracy, przyswojenia jakiejś wiedzy do danego projektu czy na studia, ale teraz jest to już nieaktualne. Zatem wykreśl z Twojej listy rzeczy, których nie będziesz już robił, bo nie są dla Ciebie w danym momencie ważne. Taki zabieg pozwoli umysłowi odczuć ulgę i tym samym odblokujesz sobie „część wolnej pamięci” w głowie. Nasz umysł ma nieograniczone możliwości, ale najbardziej efektywni jesteśmy tylko wtedy, gdy skupiamy się na jak najmniejszej ilości zadań jednocześnie, a najlepiej na jednym. Jeżeli wciąż myślisz, że musisz zrobić dziesięć rzeczy na raz, tak naprawdę nie zrobisz żadnej. Wykreśl więc bez sentymentów część rzeczy i skup się na tym co jest najważniejsze.

  1. Po prostu zdecyduj.

Podejmij decyzję, co konkretnie chcesz zrobić i po co. Jeżeli już zdecydujesz to po prostu zrób to. Skup się na tym celu i doprowadź go do końca. Nawet jeżeli coś nie wyjdzie, nie uda Ci się doprowadzić go do końca lub okaże się, że to nie była dobra decyzja, nic się nie dzieje. Po prostu znów podejmij decyzję, że z tego rezygnujesz, czyli wykreślasz to zadanie. Wówczas staje się ono wykonane, zakończone. Mimo, że rezultat nie jest taki jaki oczekiwałeś, nie będziesz już zaprzątał sobie tym głowy, twój mózg nie będzie Ci o tym przypominał, bo uzna sprawę za zamkniętą.

  1. Ustal grafik.

Mając kilka rzeczy do zrobienia ustal w twoim grafiku w jakich dniach, w jakich godzinach i ile czasu tygodniowo przeznaczasz na dany projekt. Zawsze przeznaczaj przynajmniej minimalny ustalony czas dla danego przedsięwzięcia. Bądź konsekwentny i systematyczny a zobaczysz efekty. Nigdy nie rezygnuj i nie odpuszczaj do czasu podjęcia kolejnej decyzji. Grafik pomaga nam pogrupować zadania i powoduje, że w danym czasie są one priorytetowe. Jeżeli chcesz nauczyć się np. hiszpańskiego dla własnej satysfakcji ustal konkretne dni i godziny kiedy to będziesz robił i w tym czasie traktuj to zadanie jak najważniejszą rzecz do zrobienia. Jeżeli nie ustalisz konkretnego terminu to zawsze znajdziesz inne, pilniejsze rzeczy do zrobienia, jak np. zakupy, telefon do znajomego, wejście na facebooka. Będzie robił wszystko, tylko nie to co chciałeś robić.

  1. Stwórz rytuał.

Dla spotęgowania wydajności warto stworzyć jakiś rytuał, który będzie Ciebie i twój umysł wprowadzał w odpowiedni stan przed danym zadaniem. Może to być np. zaparzenie ulubionej kawy czy herbaty przed rozpoczęciem danego zadania lub posłuchanie jakiegoś ulubionego utworu. To działa mniej więcej tak jak z doświadczeniem Pawłowa. Nasz umysł widząc kolejny raz podobną sytuację, czyli odpowiednią muzykę w tym samym pomieszczeniu oraz ten sam smak kawy automatycznie będzie wprowadzał nas w stan maksymalnego skupienia na danym zadaniu. Powtarzając taki schemat osiągamy tzw. „laserową koncentrację” przez co zwiększamy efektywność.

  1. Częściej używaj słowa NIE.

Jeżeli masz już ustalony grafik, jesteś maksymalnie skoncentrowany w danym dniu o danej porze na danym zadaniu to nikt i nic nie może Ci przeszkodzić w jego realizacji. Mając konkretną rzecz do zrobienia o danej porze łatwiej będzie Ci odmówić spotkanie rodzinne, wyjście na piwo z kolegami czy wizytę u dentysty. Wszystko można przełożyć przed, po albo w inny dzień nie zaburzając grafiku i rytuałów. Nie popadając oczywiście w skrajności grafik musi mieć jakiś bufor na nieprzewidziane sytuacje.

  1. Sucha kalkulacja.

O ile jest możliwość, spróbuj zastosować tzw. suchą kalkulację. Opisze to na dwóch przykładach, własnych doświadczeniach. Gdy pisałem książkę, założyłem sobie, że wydam ją do końca roku. Chciałem, aby miała przynajmniej około 180 stron. Proces wydania, czyli korekta tekstu, skład, łamanie, layout, projekt okładki oraz druk trwa około 6 tygodni. Od lipca do połowy listopada było mniej więcej 20 tygodni. Zatem jeżeli chciałem wydać książkę przed końcem roku, a zacząłem ją pisać w lipcu musiałem tygodniowo pisać 9 stron(180stron : 20 tygodni). Taka sucha kalkulacja pozwoliła mi utrzymać koncentrację i konsekwentnie dążyć do celu. Książkę wydałem nawet 2 tygodnie wcześniej, przed Wigilią. Kolejną suchą kalkulację, analogicznie zastosowałem podczas przygotowań do pół maratonu. Potrzebowałem tylko 3 miesięcy treningów, aby zrobić pożądaną formę, czyli przebiec ponad 20km w czasie poniżesz 2 godzin, nie będąc nigdy wcześniej biegaczem.

  1. Niezmienność decyzji.

Cały sekret kończenia tego, co się zaczęło tkwi w konsekwencji. Jeżeli podjąłeś już jakąś decyzję staraj się jej nie zmieniać, walcz do końca. Im częściej będziesz zmieniał swój azymut tym trudniej będzie Ci dobrnąć do końca, bo sam nie będziesz wiedział gdzie konkretnie zmierzasz.

  1. Nagroda.

Spraw sobie nagrodę. To taka forma systemu motywacyjnego. Ma ona charakter symboliczny, ale skuteczny. Przed rozpoczęciem realizacji jakiegoś zadania czy przedsięwzięcia ustal, co sobie sprawisz, gdy osiągniesz ten cel. Może to być zakup nowego roweru, wyjazd na weekend lub zwykłe wyjście do restauracji czy kina. Celebruj każde osiągnięcie, albo jakiś większy etap danego projektu. To nada dodatkowy sens tego co robisz i wzmocni Twoją motywację.

Podejmowanie niezliczonej ilości prób to nieodłączna część dążenia do sukcesu. Niestety na samych próbach nie może się skończyć. Jeżeli już coś zasialiśmy, to musimy to podlewać, pielęgnować, rozwijać, aby kiedyś zebrać plony. Samo zasianie największej ilości hektarów nie sprawi, że będziemy zbierać największe ilości owoców tej pracy. Zacznij od mniejszej ilości spraw, ale doprowadzaj je do końca. Plan, systematyczność i konsekwencja sprawi, że podlewanie stanie rutyną i dopiero wtedy możesz siać dalej. Jeżeli zbudujesz w sobie dobre nawyki to będziesz osiągał dobre rezultaty.

 

 

 

 

Udostępnij ten artykuł Twoim znajomym!


Oceń ten artykuł:
0.00

Previous

Prowadzisz firmę? Musisz poznać 5 zasad, które pozwolą Ci wyjechać na urlop bez telefonu i komputera!

Next

W jaki sposób jesteśmy oszukiwani przez sklepy?

4 Comments

  1. Bartku, podpisuję się pod tym obiema rękami.

    • Dzięki i gratuluję zdolności, ja umiem się podpisać tylko jedną ręką, ale za to lewą 😉
      Komentarz napisałeś o 6:04 – brawo, to jest wzór dla Wszystkich, którzy się „nie wyrabiają”, aby zacząć dzień wcześniej.

  2. Jula

    Punkt 5 to dla mnie nowosc, sprobuje;) fajny blog:)

Dodaj komentarz

Copyright 2016 Bartłomiej Sosna. & Uruchomienie blogu Gafdesign