Prowadzisz firmę? Musisz poznać 5 zasad, które pozwolą Ci wyjechać na urlop bez telefonu i komputera!wakacje

Czekałem z tym wpisem do końca swojego prawie trzy tygodniowego urlopu, co niestety właśnie nastało…

Prowadząc firmę wielu z nas zaharowuje się od rana do wieczora i końca pracy nie widać. Po miesiącach, albo latach harowania urlop jest nam potrzebny jak tlen do życia. Nawet jeżeli przedsiębiorca ma wolny weekend lub wieczór, jego mózg i tak jest w stanie gotowości, aby w razie jakiegoś alertu w firmie zareagować, co powoduje przemęczenie organizmu. Właściciel firmy nie może odciąć się od pracy wychodząc za drzwi biura czy warsztatu. Z tyłu głowy zawsze zostaje „czujnik”, który czeka w stanie spoczynku, aż coś się w firmie wysypie.

Spotykając się z wieloma przedsiębiorcami zauważyłem, że większość właścicieli firm łączy ten sam problem – nie mogę jechać na wakacje bez telefonu. Jako reprezentant tej samej grupy też kiedyś tak miałem, ale już jest inaczej. Cały czas pracuję nad tym, aby maksymalnie zautomatyzować swoją firmę i z roku na rok jest coraz lepiej. Rok temu udało mi się wyjechać po raz pierwszy na dwutygodniowy urlop nie używając w ogóle telefonu i komputera. Niestety po powrocie miałem na biurku stos dokumentów i spraw do zrobienia. Po tym doświadczeniu postanowiłem dalej udoskonalać procesy zachodzące w firmie i tym razem mogłem wyjechać niemalże na trzy tygodnie bez kontaktu z firmą. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że po powrocie nie miałem żadnych zaległości! Mogłem spokojnie zacząć pracę od porannej kawy bez większego ciśnienia i presji, że coś trzeba pilnie zrobić. Na takie uczycie czekałem 7 lat, ale apetyt wzrasta, więc za rok może wyjadę na miesiąc? J

Poniżej 5 zasad, które musisz wprowadzić w swojej firmie, aby naprawdę czerpać korzyści z jej posiadania i wolności w czasie wakacji.  Nie pozwól, aby firma była twoim  prywatnym więzieniem! Pracownikowi etatowemu przysługuje 26 dni urlopu, opieka na dziecko, płatne L4, a Ty jedziesz na 10 dni za granicę i jeszcze z telefonem w kieszeni!?  Tak nie powinno być, więc… :

  • Deleguj zadania – większość przedsiębiorców deleguje zadania w formie 50/50, czyli ja mówię a ty robisz. A co się dzieje, gdy Ciebie nie ma? Nikt nie mówi, to nikt nie robi, a później jest „niezrobione”. Zawsze deleguj zadania, obowiązki i odpowiedzialność w 100% od A do Z. Tylko wtedy pojęcie delegowania ma jakikolwiek sens.

 

  • Pozamykaj wszystkie WAŻNE sprawy przed urlopem – wiadomo, że zawsze jest coś do zrobienia, ale staraj się wszystkie ważne sprawy pozamykać przed wyjazdem, a sprawy mało ważne oddelegować. W twoim terminarzu rzeczy do zrobienia powinno być pusto, albo poinformuj drugą stronę, że dana sprawa będzie zawieszona na ileś dni z powodu urlopu. To sprawi, że kontrahent nie będzie oczekiwał od Ciebie żadnej informacji w tej sprawie, aż do powrotu, wystarczy się dogadać. Niby oczywiste, ale dlaczego nikt tak nie robi?

 

 

  • Zrób przekierowanie maila oraz telefonu na jakąś osobę w firmie. Często jest tak, że jacyś klienci, chcą rozmawiać tylko z nami. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby ktoś inny zrealizował dla nich zlecenie. Jeżeli klient jest bardzo przywiązany i musi załatwiać wszystko z „szefem” firmy to poczeka, albo zamówi u asystentki jeżeli sprawa będzie pilna. W tym momencie część przedsiębiorców sobie myśli: taaak, ale nikt nie obsłuży klienta tak jak ja. Jestem najlepszy, najfajniejszy i najmądrzejszy – i dlatego przedsiębiorcy jeżdżą na wakacje z telefonem i delegują zadania z plaży J! Jeżeli jesteś właścicielem firmy to odpowiedz sobie na pytanie czy pan McDonals zrobił Ci kiedyś hamburgera? Albo czy Harland Sanders zrobił Ci kiedyś „hot wingsy”?  Przypuszczam, że nie! Jeżeli chcesz jeździć na wakacje i rozwinąć firmę to nie możesz w niej pracować tylko nią zarządzać!

 

  • Poinformuj wszystkie ważne osoby o Twojej nieobecności – to bardzo prosty zabieg, który oszczędzi niepotrzebnych nerwów i głuchych telefonów. Daj znać, że Cię nie będzie księgowej, agentowi w banku, ubezpieczycielowi, najważniejszym kontrahentom i wszystkim z którymi kontaktujesz się częściej niż raz w miesiącu. Wysyłając maila do tych wszystkich osób sprawisz, że nikt nie będzie od Ciebie niczego w tym czasie oczekiwał, bo jesteś nieobecny – wszyscy jesteśmy ludźmi. Jeżeli tego nie zrobisz to pojawiają się niepotrzebne nerwy, księgowa Ci wytknie, że czeka na dokumenty trzy tygodnie, spóźniłeś się ze spłatą jakieś raty czy faktury a wystarczyło poinformować, że wyjeżdżasz i możesz mieć lekkie poślizgi.

 

 

  • Stwórz zgrany zespół zdolnych ludzi – te zasada powinna być na początku, ale wiem, że stworzenie dobrego zespołu to nie szybka, łatwa i tania sprawa. Jeżeli nie możesz sobie jeszcze pozwolić na sztab kilku czy kilkunastu pracowników do zastosuj się do powyższych 4 zasad a na pewno uda się wyjechać na odpoczynek a nie „do pracy w delegacji”.

 

Pamiętaj, że nie ma ludzi niezastąpionych – nawet Ciebie można zastąpić. Niektórym przedsiębiorcom uwłacza godności, że są nie potrzebni w firmie, a powinno to być ich marzeniem. Drogą do wolności jest stworzenie zespołu, ustalenie i spisanie procedur w firmie oraz mądre delegowanie. Zachęcam chociaż spróbować a zobaczycie, że wakacje są o wiele lepsze, mózg odpoczywa, aż chce się wracać do pracy z głową pełną pomysłów. Znam osobiście osoby, które podróżują przez kilka miesięcy każdego roku mając całkiem spore biznesy i to jest dla mnie wzór do naśladowania.

 

A jak u was z urlopami???

Udostępnij ten artykuł Twoim znajomym!